Przejdź do głównej zawartości

IS SELFLESSNESS WAY TO THE REAL HAPPINESS? - BEZINTERESOWNOŚĆ DROGĄ DO PRAWDZIWEGO SZCZĘŚCIA?


  Lubimy myśleć o sobie jak o istotach moralnych, które nie krzywdzą innych. Jednak bardzo niewielu z nas udaje się żyć nie szkodząc nikomu w swojej rodzinie, znajomym, kolegom z pracy czy przypadkowo spotkanym ludziom w społeczeństwie. Nawet jeśli udaje nam się osiągnąć wysoki poziom zgodności z normami moralnymi, jest to wciąż za mało. Dopóki nie spełniamy wszystkich zasad współżycia, które nas obowiązują, jesteśmy na minusie. Na plusie będziemy natomiast wówczas, gdy zrobimy wszystko ponad to, czego się powszechnie wymaga od każdego.

  Nic nie daje tyle radości, co pomaganie potrzebującym i nie branie za to żadnej zapłaty – materialnej czy duchowej. Szlachetność i bezinteresowność popłacają. Nie poczujemy tego działając w nadziei, że nam się to opłaci i dostaniemy w zamian pieniądze, uznanie, pozycję społeczną czy wdzięczność. Wbrew wszelkiej logice, dobre uczynki, które według wyliczeń nie przynoszą dodatniego bilansu naszych korzyści, sprawiają że czujemy się lepiej. Im więcej robimy dla innych i mniej dla siebie, tym większy jest nasz poziom prawdziwego szczęścia! Nie bądź człowiekiem, który wciąż stara się osiągnąć normę! Nie trwaj w rzeszy tych, którzy zatrzymali się na poziomie przeciętności. Bądź dodatni!

  Być może czytając ten tekst uświadamiasz sobie, jak wielką i prostą prawdę za sobą niesie. Pewnie zastanawiasz się w tej chwili, co mógłbyś zrobić dla innych. Może masz już więcej niż jeden pomysł, który chciałbyś zrealizować. Im szybciej wykonasz pierwszy krok w tym kierunku, tym większe prawdopodobieństwo powodzenia. Już teraz stań w jednym szeregu z największymi tego świata, zostań prawdziwie szczęśliwym człowiekiem i czyń świat lepszym! Do roboty!

--

  We like to consider ourselves as moral being who does not hurt anyone. Nevertheless, few are those who manage to live without hurting anyone in their families, acquaintances, colleagues or people met accidentally. Even if we succeed in achieving a high level of conformity with the moral principles, it is still not enough. As long as we don’t comply all the current rules of coexistence, we are still in the red. Whereas, we will be in the black only if we do anything exceeding the things universally required.
  Nothing gives more joy than helping to those in need without taking any sort of compensation – neither material nor spiritual. Generosity and selflesseness do pay. However, we won’t be able to feel it if we hope that we can prosper and we can get some money, recognition, social position or gratitude in return. Against the general logic, the good deeds estimated as not generating a positive balance to our profits, make us feel better. The more we do to others and less for ourselves, the higher is our level of happiness! Do not turn out like those who is doing his best to reach a norm! Do not remain in the crowd of those who refuse to go further than the mediocrity level. Be positive in your balance!

  Perhaps while reading this article, you realize that it communicates the big and simple truth. Maybe you are wondering now what you could do for others. It’s possible that you have more than one idea to put into practice. The faster you make the first step in this direction, the more probable is your success. It is time to join the ranks of the biggest of this world, become really happy and make this world better! Let’s go to work!


Sources:
picture: bakerrambles.hubpages.com
inspiration: magazine Coaching Polska, Anthony Robbins, Awaken the Giant Within, Dale Carnegie How to Stop Worrying and Start Living, Holy Bible

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

KAŻDY MA SWÓJ CHLEW

  Człowiek to najszlachetniejsza i najbardziej rozwinięta istota stworzona przez Boga. Jako jedyny gatunek zwierząt posiadamy moralność. Jednak w pewnym sensie każdy z nas ma coś ze świni. I nie ma tu znaczenia status społeczny, materialny, wykształcenie ani poziom kultury osobistej.   Wyobraźmy sobie człowieka kulturalnego i cenionego wśród znajomych i współpracowników. Ten sam człowiek po powrocie do domu zrzuca maskę. Swoje frustracje nagromadzone w ciągu dnia wyładowuje na najbliższych a o wszystkich ludziach spotkanych poza murami swojego domu wyraża się w najgorszych słowach prezentując gniew, zazdrość czy pogardę. Jego mowa jest jak kubeł pomyj i z pewnością zadziwiłaby ludzi, wśród których cieszy się nienaganną reputacją.   Inny człowiek z kolei postrzegany jest jako wzór dobroci i szlachetności. Cieszy się sympatią i zaufaniem wielu. Jest szanowaną personą uchodzącą za autorytet oraz współmałżonka i rodzica bez skazy. Jednak ten sam osobnik ma drugą natu...

HOW TO STOP WORRYING - JAK WYZBYĆ SIĘ ZMARTWIEŃ

  Nie ma przeszłości ani przyszłości. Jest tylko tu i teraz. Należy się więc zajmować tylko tym, co robisz w danej chwili. Nasz umysł natomiast ma zdolność koncentrowania się tylko na jednej rzeczy na raz. Nie wierzysz? Sprawdź to w tej chwili - wyobraź sobie żyrafę oraz kamień. Przyjrzyj im się dokładnie oczami wyobraźni.Martwienie się jest czynnością, jak każda inna. Aby przestać się martwić, zacznij robić coś, co zaabsorbuje Twój umysł w równym stopniu lub większym. Najlepiej niech będzie to coś, co lubisz robić lub jest wręcz Twoją pasją. Przestań się martwić i zacznij robić coś konstruktywnego!   There is no past or future. It is only here and now. So you should do only one thhing at the moment. Our mind however, has the ability to focus on only one thing at a time. Do not believe me? Check it out at the moment - imagine a giraffe and stone. Look at them carefully in your mind. Worry is an activity like any other. To stop worrying, start doing something that wi...

JAK ZNOSIĆ JEJ GADANIE I UPIEC DWIE PIECZENIE NA JEDNYM OGNIU

  Przypomnij sobie chwile, w których Twoja kobieta po całym dniu chce Ci się wygadać. Jak u każdego typowego faceta,  będącego w stałym związku w Twojej głowie pojawiają się myśli typu: „O nie...”, „Ciekawe ile dzisiaj będzie gadać?” albo „Znajdę lepiej jakiś pretekst, żeby się ulotnić”. Wynika to z tego, że kobiety są stworzone do mówienia a mężczyźni do działania. Jeżeli rasowy facet podejmuje temat, to musi on mieć zazwyczaj określony cel a sama rozmowa powinna zmierzać do rozwiązania problemów dotyczących tego celu. Właśnie dlatego rozmowy z kobietami są dla nas często męczarnią. Gdy kobiety zaczynają nam „nakreślać” obrazy problemów, których dzisiaj doświadczyły, my wyciągamy z rękawa wachlarz rozwiązań ciesząc się ze swojej umiejętności bycia niezawodnym doradcą. Jak to się za zwyczaj kończy? Czy ona wykrzykuje pełna zachwytu „Mój bohaterze! Zawsze potrafisz mi pomóc!” i idzie Ci coś ugotować? Nie... Zarzuca Ci, że jak zwykle jej nie słuchasz, nie interesuje Cię co ...