Przypomnij sobie chwile, w których Twoja kobieta po całym dniu chce Ci się wygadać. Jak u każdego typowego faceta, będącego w stałym związku w Twojej głowie pojawiają się myśli typu: „O nie...”, „Ciekawe ile dzisiaj będzie gadać?” albo „Znajdę lepiej jakiś pretekst, żeby się ulotnić”. Wynika to z tego, że kobiety są stworzone do mówienia a mężczyźni do działania. Jeżeli rasowy facet podejmuje temat, to musi on mieć zazwyczaj określony cel a sama rozmowa powinna zmierzać do rozwiązania problemów dotyczących tego celu. Właśnie dlatego rozmowy z kobietami są dla nas często męczarnią. Gdy kobiety zaczynają nam „nakreślać” obrazy problemów, których dzisiaj doświadczyły, my wyciągamy z rękawa wachlarz rozwiązań ciesząc się ze swojej umiejętności bycia niezawodnym doradcą. Jak to się za zwyczaj kończy? Czy ona wykrzykuje pełna zachwytu „Mój bohaterze! Zawsze potrafisz mi pomóc!” i idzie Ci coś ugotować? Nie... Zarzuca Ci, że jak zwykle jej nie słuchasz, nie interesuje Cię co ...
Komentarze
Prześlij komentarz